Wystąpienie Kena Robinsona na BETT – „Oblicza Umysłu. Ucząc się kreatywności”

W wystąpieniu mówił przede wszystkim o rewolucji w edukacji i o roli nowych technologii w zmianach, jakie są przed nami. Jak mówi, rewolucja w edukacji już się zaczęła. Nie od góry, od zmian systemowych, ale od dołu, od wspaniałych pedagogów. Zmiany kulturowe bardzo często przebiegają właśnie w taki sposób – nie zaczynają się od zmian systemów, ale od tego, że ludzie zmieniają to, co robią. Bo kultura to suma naszych zachowań.

Jeśli wszyscy zmienimy to, co robimy, to system się zmieni.

Nie obyło się bez kilku słów o nowej książce, do której nawiązał już w tytule wystąpienia. „Ta książka jest niesamowita. Zrobiłbyś głupio, gdybyś jej nie kupił”. Dalej wyjaśnił, że książka została wydana dwanaście lat temu. Kilka lat temu wydawca zwrócił się do niego mówiąc, że planują jubileuszowe wydanie z okazji dziesięciolecia i zapytał Robinsona, czy chciałby coś zmienić. „Wydawało mi się nieprawdopodobne, żeby mogła być poprawiona. W końcu to arcydzieło, które stworzyłem sam w cyklu kilku weekendów. Ale powiedziałem, że się temu przyjrzę. Miałem na myśli weekend spędzony na sprawdzaniu pisowni przy butelce burgunda. (…) Ostatecznie przepisałem całą książkę. To jubileuszowe wydanie to zupełnie nowa książka, z wyjątkiem tytułu. Te same tematy, ale całkowicie zaktualizowana i ulepszona. Więc jeśli kupiliście oryginalną wersję… Przykro mi. Jest fatalna. Musicie kupić nową”.

Jako polski wydawca książek Kena Robinsona uznałem, że powinienem o tym wspomnieć. Drugie wydanie „Obliczy Umysłu” ukaże się po polsku wiosną tego roku.
Ken Robinson, Oblicza umysłu - drugie wydanieRobinson wyjaśnia, że przepisał książkę, bo przez te dziesięć lat tak wiele się zmieniło. Żyjemy w czasach rewolucji. Technologia rozwija się w galopującym tempie, a konsekwencje tego rozwoju są nieprzewidywalne. Drugim potężnym motorem rewolucji jest wzrost liczby ludności. Jesteśmy najliczniejszym pokoleniem w historii ludzkości. Nasza edukacja natomiast żyje ze spuścizną starego modelu. Próba jego reorganizacji nie rozwiąże podstawowych problemów, przed jakimi stoimy.

W dalszej części prelekcji dużo uwagi poświęcił nowym technologiom w edukacji, czyli temu, co jest tematem przewodnim BETT. Mocno podkreślał, że technologia, jak bardzo zaawansowana by nie była, jest tylko narzędziem. Obecnie nawet najbardziej zaawansowany komputer nie ma swoich pomysłów, przynajmniej jeszcze nie, najnowocześniejszy zestaw instrumentów nie tworzy muzyki.

Narzędzia nie zastępują potrzeby na kreatywną edukację.

Nowe technologie stwarzają ogromne możliwości, ale ludzie nadal muszą włożyć swoją wyobraźnię i umiejętności, żeby wcielić je w życie. Musimy zrozumieć właściwą relację.

Robinson porównał stary model edukacji do rolnictwa przemysłowego, które koncentruje się na jak największych plonach. Wspomaga się wzrost roślin przez nawozy sztuczne i pestycydy, kosztem wyniszczania gleby. Stworzyliśmy system edukacji, w którym coraz bardziej chodzi o „uzysk” – jak najlepsze wyniki testów, prowadzenie w tabelach międzynarodowych wyników w nauczaniu, jak najwyższy odsetek absolwentów – tworząc po drodze sterylną kulturę, w której młodzi ludzie cierpią i są wycieńczeni.

Rolnictwo organiczne opiera się na odwrotnych zasadach – koncentruje się nie na roślinie, ale na glebie. Założenie jest takie, że jeśli będziemy mieli dobrą glebę, rośliny będą się miały dobrze.

Mój argument jest taki, że ludzkie życie jest z natury kreatywne, ale rozkwita w określonych warunkach. Wszystkie wspaniałe szkoły, z jakimi się spotkałem, mają obsesję nie na punkcie wyników, ale na punkcie kultury. Jeśli stworzysz odpowiednią kulturę – będziesz promował różnorodność, stworzysz warunki dla kreatywnej interakcji, będziesz doceniał różne rodzaje talentów, będziesz traktował ludzi po ludzku, to kultura niemalże zagwarantuje wyniki.

Dlatego uważam, że rewolucją, w kierunku której powinniśmy zmierzać, jest organiczny model edukacji, w którym będziemy starać się zmieniać kulturę w szkołach, poprzez przyjęcie innych wartości.

Żeby ten argument podsumować odtworzył krótki filmik zatytułowany Landfill harmonic. Myślę, że i tu warto go pokazać – jest udostępniony pod tym artykułem.

Filmik pokazuje analogię pomiędzy zasobami naturalnymi a zasobami ludzkimi. Dzieci, które na wiele sposobów zostały „wyrzucone” przez społeczeństwo, dzięki mocy swojej kreatywności robią użytek z niewielkich zasobów, jakie są im dostępne, i odkrywają skarb w sobie, zmieniając przy tym siebie samych i świat wokół.

Na koniec Robinson zacytował poetkę Anaïs Nin, która podążyła za swoją pasją w późniejszym okresie życia. Napisała: „Doszłam do punktu, w którym ryzyko pozostania ściśniętą w zarodku było większe niż ryzyko, jakie musiałam podjąć, żeby rozkwitnąć”.

Robinson podsumował: „Poświęcamy wiele czasu na hamowanie talentów, hamowanie młodych ludzi, na kierowanie ich według programu, ale gdybyśmy podjęli ryzyko i zainwestowali w ludzkie talenty i możliwości, z którymi wszyscy się rodzimy, myślę, że zobaczylibyśmy coś cudownego. Zebralibyśmy plony możliwości, których być może teraz sobie nie wyobrażamy, ale na których ostatecznie wszyscy ogromnie byśmy skorzystali, zarówno osobiście, jak i wspólnie”.

Całe wystąpienie dostępne jest na stronie BETT: http://www.bettshow.com/ w zakładce Seminars & Features. 

Landfill Harmonic – the „Recycled Orchestra”

Tekst w Aktualności and tagged , .