Neurobiologia kreatywności

Część ludzi korzystających z autobusów chce dotrzeć w jakieś konkretne miejsce. Wsiadają na przystanku początkowym, wysiadają na końcowym, aby coś załatwić, z kimś się spotkać. To część mózgu, której celem jest wykonywanie konkretnych zadań, zwana Cognitive Control Network (CCN). Nazwijmy tych ludzi „Sieciowymi Załatwiaczami”. Jest też inny rodzaj pasażerów komunikacji miejskiej, którzy wsiadają do autobusu jeszcze nie wiedząc gdzie wysiądą. Nie spieszą się, nie jadą gdzieś w konkretnym celu, robią tak zwany sztuczny tłum. Z tym pogadają, na tamtego wpadną, z innym poplotkują. To część mózgu odpowiedzialna za jego aktywność bazową, zwana Default Mode Network (DMN). Nazwijmy tych ludzi „Sieciowymi Plotkaczami”.

Zastanówmy się teraz, skąd biorą się nowe rzeczy (pomysły, aktywności) w naszym mieście. Wydaje się, że prędzej coś nowego, unikatowego wymyślą nasi Plotkacze – z rozmów o niczym, które prowadzą, mogą się wysnuć przeróżne fantazje. Natomiast Załatwiacze wypełniają swoje cele, narzucone im przez jakieś Wyższe Instancje. Są schematyczni, nie tworzą nic nowego. Podobnie jest z naszym mózgiem. Kiedy zapytasz, drogi Czytelniku: „Co sprawia, że jestem kreatywny?”, ja odpowiem: „Twoi Sieciowi Plotkacze, czyli, mówiąc neurobiologicznym językiem – DMN”. Sieć, która działa w ten sposób, że wypluwa w ciągu sekundy tysiące niezwiązanych ze sobą myśli, idei, fantazji. Sieć, która odpowiada za wędrowanie naszych myśli podczas nudnych spotkań biznesowych, „odlatywanie” podczas czytania ciągnącej się w nieskończoność nudnej książki. Czyli już teraz wiesz, kogo winić za twoje problemy ze skupieniem uwagi. Sieciowych Plotkaczy.

Poszło nam jednak trochę za łatwo. Przecież tacy Plotkacze wyprodukują milion pomysłów na sekundę, jeden bardziej bezsensowny i nieprzyzwoity od drugiego. Ów milion pomysłów musi więc przejść przez jakiś filtr, który wybierze z nich pomysł jeden, sensowny i naprawdę kreatywny. I tu wreszcie przyjdą nam z pomocą Sieciowi Załatwiacze. Oni wiedzą, jak działać, ponieważ znają normy społeczne. Wiedzą, co jest realnie wykonalne, a co nie. To oni zadecydują, który pomysł z miliona zostanie wcielony w życie. Czyli jak działa mózg? DMN, sieć aktywności podstawowej, poprzez swoją nieustanną aktywność produkuje miliony pomysłów, podczas gdy CCN, sieć kontroli poznawczej, wybiera z nich jeden – ten najbardziej kreatywny i sensowny. I twoja firma działa, samochód dalej jeździ, a relacje z ludźmi układają się znakomicie. A wszystko to gdy wymyślasz, Czytelniku, kreatywne wyjście z trudnej sytuacji.

A teraz pójdźmy dalej. Które struktury w mózgu tworzą owe sieci i jak to się dzieje, że raz działa jedna, a raz druga? Innymi słowy – gdzie w naszym mieście skupiają się Plotkacze, a gdzie Załatwiacze? Ci pierwsi – zapewne w kawiarniach, ci drudzy – w centrum biznesowym. Jednak czy na współczesnym poziomie nauki jesteśmy już w stanie wskazać dokładnie, gdzie znajdują się kawiarnie, a gdzie centra biznesowe? Jak to zbadać? Przekonajmy się.

W jakiej dziedzinie życia realizuje się nasza kreatywność? Weźmy np. muzykę. Grając z nut, muzyk dostosowuje się do pewnych zasad i odgrywa zapisaną na pięciolinii melodię. Improwizując, wyraża siebie i wymyśla nowe melodie i dźwięki. Czyż to nie genialny przykład na kreatywność? Tak też pomyślała grupa naukowców, którzy w swoim badaniu porównali przepływy mózgowe (wykorzystując badanie fMRI, które pokazuje gdzie w danym momencie w mózgu przepływa najwięcej krwi, czyli która część mózgu jest najaktywniejsza) u muzyków jazzowych grających z nut i improwizujących. Co ciekawe, uzyskali podobne wyniki do badaczy, którzy również porównali przepływy mózgowe, lecz tym razem u raperów recytujących  tekst z pamięci lub wymyślany na bieżąco, zwany freestylem. A więc jakie to były wyniki?

Aby to wyjaśnić, wróćmy do naszego miasta. Wyobraźmy sobie, że składa się ono z dwóch prawie identycznych części przedzielonych rzeką: prawej i lewej. Połączone są one oczywiście kilkoma mostami, a więc rzeka nie zakłóca transportu ludzi, czyli naszych cegiełek informacji. Każda z tych części ma charakterystyczne ukształtowanie – skądinąd lekko górzystego – krajobrazu. Każda też dzieli się na dzielnice. Idąc od przodu, mamy Dzielnicę Czołową (mieszkają tam wszyscy inteligenci), dalej Dzielnicę Ciemieniową (gdzie znajduje się centrum informacji turystycznej), dalej bardziej w tył Dzielnicę Potyliczną (nie mylić z polityczną; tam mieszczą się jedynie media – czujni obserwatorzy zdarzeń). Do boku od dzielnic Ciemieniowej i Potylicznej mamy dzielnicę Skroniową (wszelkie archiwa, administracja). Przypomnijmy, że każda z części miasta, prawa oraz lewa, wygląda tak samo, dlatego należy precyzować swoje wypowiedzi, np. Dzielnica Czołowa części Prawej. Dobrze, dość topografii, wracamy do kreatywności.

A zatem w Dzielnicy Czołowej mamy dwa blokowiska. Jedno znajduje się bliżej rzeki, drugie – dalej od brzegu. Z wielu badań nad mózgiem wiemy, że część przy rzece, zwana korą przedczołową przyśrodkową – medial prefrontal cortex  (mPFC), to inteligenci o żyłce artystycznej, jednym słowem: Artyści. Spotykają się oni w kawiarniach (których w tej dzielnicy jest bardzo wiele) i tworzą. Są przykładem naszych Sieciowych Plotkaczy z pierwszej części artykułu. Część boczna, zwana dorsolateral prefrontal cortex (DLPFC) to inteligencja biznesowa – Kontrolerzy, którzy sprawują nadzór nad Artystami, przypominając im jakie są zasady harmonijnego życia w społeczeństwie. Są przykładem naszych Sieciowych Załatwiaczy. Znając te założenia wróćmy do opisywanych wcześniej badań naukowych. Pokazano w nich, że zarówno podczas improwizacji jazzowej jak i freestylowania uaktywnia się obszar przy rzece (mPFC), natomiast spada aktywność regionu leżącego dalej od rzeki (DLPFC). Podczas grania z nut – odwrotnie. Spada aktywność mPFC (przy rzece), a rośnie DLPFC (dalej od rzeki). Reasumując: gdy chcemy wymyślić coś kreatywnego, uaktywnia nam się Dzielnica Czołowa (w obydwu częściach miasta!), a konkretnie jej część zlokalizowana blisko rzeki – Artyści. Natomiast spadają nadzorcze wpływy Kontrolerów. Gdy jednak chcemy wybrać odpowiedni pomysł z burzy mózgów dokonanej przez naszych kawiarnianych Artystów, dochodzą do głosu Kontrolerzy z części bocznej. Hamowana jest część przyśrodkowa, czyli Artyści są uciszani.

Pamiętajmy – Artyści są przykładami Sieciowych Plotkaczy. Matematycy – to Sieciowi Załatwiacze. Obszar mPFC (kawiarnie) to przykład sieci DMN (sieć aktywności bazowej), zaś obszar DLPFC (centrum biznesowe) to przykład sieci CCN, czyli kontrolującej procesy poznawcze. Ot, i cała historia.

Jakie wynikają z tego praktyczne wnioski, czyli jak zwiększyć swoją kreatywność? Pozwól twojemu mózgowi inspirować się, myśleć szeroko, różnorodnie, bez presji. Potem dokonaj szybkiej selekcji pomysłów pod względem ich wartości. I rozwiązanie gotowe. Powodzenia!

Tekst w kategorii: Aktualności.