Uwaga! Emocje!

 

Powyższy wstęp, drogi Czytelniku, ukazuje jak konkretne obrazy lub dźwięki przywołują związane z nimi emocje i reakcje ciała. To ilustracja koncepcji połączenia umysłu i ciała, pozostającej w opozycji do dość starej (Kartezjusz) koncepcji rozdzielności umysłu i ciała. To także ilustracja połączenia emocji i myślenia, które nadal wiele osób uważa za rozdzielne procesy. Na pewno nie wątpisz, Czytelniku, że emocje są ściśle związane zarówno z decyzjami, które podejmujesz, jak i z „racjonalnym” myśleniem. Pewnie nie wątpisz także, że emocje wpływają na twój proces uczenia. Jednak dla naukowców zajmujących się mózgiem nie jest to takie oczywiste. Dlatego w tym artykule postaram się zmierzyć z problemem emocji, racjonalnego myślenia, jak jedno wpływa na drugie i co ma do tego reszta twojego ciała.

Na początek pokażmy, że myślenie i emocje nie są niezależnymi procesami mózgowymi. Już w XIX wieku zaobserwowano dziwne zjawisko. Pewien pracownik kolei, Phineas Gage, uległ wypadkowi z uszkodzeniem płata czołowego mózgu. Co ciekawe – przeżył, wrócił do pracy, prawidłowo funkcjonował umysłowo i miał się całkiem nieźle, oprócz jednej, z początku nieoczywistej kwestii. Z konserwatywnego, porządnego, spokojnego człowieka zmienił się w niepoprawnego choleryka i ryzykanta, stracił pracę, pieniądze i nie dało się z nim wytrzymać. Jednym słowem – po uszkodzeniu mózgu miał problemy nie kognitywne (poznawcze), ale społeczne i emocjonalne. Dopiero 150 lat później pewien naukowiec, Antoni Damasio, wykonał eksperyment (Iowa Gambling Task), który pozwolił na wytłumaczenie tego zjawiska.

Eksperyment ciekawy, bo polegający na jednoosobowej grze w karty. Zasady gry są proste. Mamy 4 stosy kart: A, B, C, D. Gracz ma za zadanie wyciągać karty z dowolnego stosu, jedna po drugiej, przy czym może dowolnie zmieniać stosy. Każda wyciągnięta karta może przynieść zysk lub stratę. W tabeli przedstawiono charakterystykę poszczególnych stosów.

Stos

Zysk

Strata

Netto po 10 kartach

A

100$ (każda wyciągnięta karta)

35$ do 150$ (5 kart na 10)

– 250$

B

100$ (każda wyciągnięta karta)

1250$ (1 karta na 10)

– 250$

C

50$ (każda wyciągnięta karta)

25$ do 75$ (5 kart na 10)

+ 250$

D

50$ (każda wyciągnięta karta)

250$ (1 karta na 10)

+ 250$

Widzisz, Czytelniku, że bardziej opłaca się ciągnąć karty ze stosów C lub D (zysk netto +250$). Jednak uwaga! – grający nie widzieli tej tabeli. Nie wiedzieli nawet jakich kwot mogą się spodziewać w przypadku poszczególnych stosów. Jednym słowem – byli zdani zupełnie na intuicję. I o to tu właśnie chodziło. Okazało się bowiem, że zdrowi gracze potrafili mniej więcej po kilkudziesięciu kartach intuicyjnie zorientować się, że bardziej opłaca się ciągnąć ze stosów C lub D! Natomiast chorzy z uszkodzonymi płatami czołowymi (a konkretnie brzuszno-przyśrodkową korą przedczołową – ventromedial prefronal cortex [VMPFC]), czyli tacy jak nasz kolejarz Phineas Gage, nie potrafili się uczyć i przegrywali ze zdrowymi. Co było tego powodem? Odpowiedź przyniosły pomiary przewodnictwa skóry przed każdym ruchem gracza (dawało to informację czy gracz poci się bardziej, czy mniej przed wyciągnięciem karty). Okazało się, że u osób zdrowych, w przypadku stosów A i B przewodnictwo to było zwiększone (bardziej się pocili, co oznaczało, że przeczuwali większe ryzyko), a gdy ciągnęli ze stosów C i D zmniejszone (mniej się pocili, przeczuwali mniejsze ryzyko). Ciało (autonomiczny układ nerwowy) ostrzegało ich przed złym ruchem. U osób chorych z uszkodzeniem VMPFC przewodnictwo było za każdym razem tak samo niskie – oni się nie pocili! Ciało (a konkretnie autonomiczny układ nerwowy) nie ostrzegało ich przed złym wyborem. Podobnie w społecznych sytuacjach w życiu – ciało nie ostrzegało ich przed niewłaściwym zachowaniem, popełnieniem jakiegoś głupstwa. Nasz kolejarz zanim obraził kolegę z pracy nie pocił się, czyli jego ciało nie ostrzegało go przed nieadekwatnością tego zachowania. W takiej sytuacji u człowieka zdrowego uaktywniłyby się mechanizmy ostrzegające go przed niewłaściwym zachowaniem się. U Phineasa tak się nie działo. Był upośledzony emocjonalnie.

Przejdźmy teraz do konkretnego umiejscowienia emocji i ośrodków, które ostrzegają nas przed niewłaściwym zachowaniem się w mózgu. Najpierw przypomnij sobie metaforę mózgu jako miasta (poprzedni artykuł). Tym razem zajmiemy się strukturami odpowiedzialnymi za przetwarzanie emocji. Jedna uwaga techniczna. Pogrubioną czcionką zaznaczone są anatomiczne nazwy struktur. W (nawiasach) umieszczona jest funkcja tych struktur. Koniec uwagi technicznej. Tak więc w naszym mieście, jak to w mieście, dzieją się różne wydarzenia. Jednak zdarzenia byłyby szare i nudne gdyby nie tabloidy, które nadają im pewną wartość emocjonalną. Podobnie jak w naszym mózgu – docierają do niego suche informacje, którym dopiero nadawana jest pewna barwa emocjonalna. Dzieje się to w strukturze zwanej układem limbicznym. To siedziba naszej gazety – tabloidu –  o nieprzypadkowym tytule „O! Limbik!”. Mieści się ona pod ziemią. Ostatnio opisywaliśmy struktury miasta leżące na powierzchni ziemi (kora mózgu), jednak tym razem siedziba tabloidu jest pod ziemią (struktury podkorowe mózgu). Do rzeczy.

W siedzibie gazety „O! Limbik!” informacje docierają najpierw do stacji odbiorczo-nadawczej leżącej dokładnie w środku miasta, dokładnie pod rzeką, dlatego siedziba ta przewrotnie nazywa się Wzgórze. Jest to jedyny pojedynczy gabinet w całej siedzibie gazety. Następnie świeży hot news (informacja) biegnie do Działu Obrączkowo-Love-Affair (zakręt obręczy) – są to już gabinety podwójne(po lewej i prawej stronie rzeki – w obydwu półkulach). Tu informacja opracowywana jest przez ekspertów, dokładane są przede wszystkim wątki miłosne (od czego przyspiesza tętno), a następnie idzie do gabinetu Szantaży-gdzie-ma-się-na-wszystkich-Haka (hak zakrętu przyhipokampowego). Jest to sieć informacji oczerniająca prominentów i celebrytów (trzeba mieć niezłą orientację przestrzenną, żeby się w tej sieci połapać). Dalej informacja idzie do Działu Kampienia-Rzeczywistości (hipokamp), gdzie jest zapamiętywana (pamięć krótkotrwała). Dalej jest już tylko Dział Stylu i Piękna (ciała suteczkowate), gdzie gromadzi się dane na temat dawnych trendów w modzie (pamięć długotrwała). Potem informacja zmierza poprzez Podwzgórze – jednostkę podrzędną Wzgórzu, która odpowiada za rozsiewanie w mieście plotek (aktywację reakcji autonomicznych, np. pocenie się, jak przy grze w karty) do Wzgórza, czyli stacji nadawczo-odbiorczej. Ze wzgórza może wydostać się  na powierzchnię ziemi i być przeczytana przez mieszkańców miasta w gazecie. To najprostszy model „nabierania”  przez mózgowe dane wejściowe wartości emocjonalnych, zwany kręgiem Papeza. Można to sobie łatwo zapamiętać, gdyż Papież Franciszek jest całkiem niezły w wyrażaniu emocji.

Podsumowując, drogi Czytelniku, widać wyraźnie, że każda informacja, która do Ciebie dociera, jest „obrabiana” i zapamiętujesz ją nie jako suchą informację, tylko jako informację o pewnym zabarwieniu emocjonalnym. Co więcej liczne badania wykazały, że im jakaś informacja jest silniej powiązana z emocjami, tym jest lepiej zapamiętywana, np. ślub, pierwszy pocałunek, narodziny dziecka, śmierć bliskiej osoby, wypadek. Dodatkowo gdy taka informacja podlega obróbce emocjonalnej, aktywowany jest szereg reakcji autonomicznych, takich jak np. pocenie, przyspieszenie tętna itd.  Dlaczego tak jest?

Aby to wytłumaczyć, wróćmy do naszego początkowego przykładu mortadeli. Twój mózg połączył zjedzenie mortadeli i późniejszy ból brzucha w ciąg przyczynowo-skutkowy, tj. nauczył się, że zjedzenie mortadeli powoduje ból. Dlatego kiedy następnym razem widzisz mortadelę ostrzega cię przed jej zjedzeniem, ponieważ przewiduje ból. Twój mózg poprzez wcześniejsze doświadczenie „wyciągnął wnioski” i chce cię chronić.  W toku ewolucji człowiek wykształcił podobne mechanizmy. Gdy raz spotkał się z czymś nieprzyjemnym, poprzez pamięć tego zdarzenia będzie ostrzeżony (przy pomocy emocji i reakcji fizjologicznych) przed tym czymś przy okazji następnego spotkania.

U naszych graczy w karty z uszkodzonymi strukturami przedczołowymi (VMPFC) zaburzony był właśnie ten proces ostrzegania. Nie uaktywniały się u nich reakcje autonomiczne (pocenie się), nie potrafili na podstawie emocji (intuicji) przewidzieć złego ruchu, dlatego w tej grze odnieśli porażkę, a w życiu byli antyspołeczni.

Jaki z tego wniosek płynie dla Ciebie, Czytelniku? Przede wszystkim taki, że masz ogromny wpływ na to, jakie zabarwienie emocjonalne będą miały informacje docierające do twojego mózgu. To od Ciebie zależy w jaki sposób będziesz świadomie kształtował kojarzenie konkretnych informacji z konkretnymi reakcjami (np. strach przed publicznym wystąpieniem, przed burzą). Wszystko jest w twojej głowie.

 


Referencje:

  1. Damasio, A.R., 1994. Descartes Error: Emotion, Reason and the Human Brain. Avon, New York.
  2. Dunn BD. The somatic marker hypothesis: A critical evaluation. Neuroscience and Biobehavioral Reviews 30 (2006) 239–271
  3. Iowa Gambling Task:

– źródło naukowe: http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_3_2012/461Jaracz_PsychiatrPol_3_2012.pdf

– źródło interaktywne: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.zsimolabs.iowa&hl=pl

 

Tekst w kategorii: Aktualności.