Wiadomość od Kena Robinsona

Napisałem, że jestem prawdopodobnie najmłodszym tłumaczem i wydawcą jego książek i że tak bardzo mnie zainspirował, że zawiesiłem studia prawnicze i wydałem wszystkie swoje oszczędności, żeby wydać w Polsce jego książki. Dwa miesiące później odebrałem wiadomość na facebooku: „Dziękuję Ci, Aleksandrze. List z podziękowaniami także jest już w drodze. Bardzo doceniam wszystko, co robisz. Ken”. Zwykle jestem opanowany, ale nie ukrywam, że serce mi drgnęło.

Być może liczyłem na odrobinę więcej. Być może była to trochę taka odpowiedź, jaką dał Bob Dylan Jackowi Kaczmarskiemu, kiedy usłyszał jego piosenkę o sobie samym – „Epitafium dla Boba Dylana” – „Hi man, I’m glad I’ve heard your song. Solidarity”. A może też rację miał Napoleon, który powiedział: „Odkryłem piękną rzecz – ludzie chcą ginąć dla wstążęk”. Bo jednak takie „dziękuję” od samego Kena Robinsona znaczy bardzo dużo.

 

Tekst w kategorii: Aktualności.