zaprezentuję zdjęcie egzemplarza „Uchwycić Żywioł” przesłane wczoraj przez jednego z czytelników. Przyznam, że nawet mój tak nie wygląda. To ogromna przyjemność zobaczyć, że ta książka dla kogoś także była inspirująca i potrzebna.
Mam nadzieję, że w książkach i prelekcjach Kena Robinsona znajdziecie co najmniej równie dużo fragmentów, które uznacie za ważne.
A. B.




